11 kwietnia 2015, godz. 18.00
OD ALASKI DO PATAGONII, czyli dlaczego nie pojechałem rowerem do Danii
Piotr Strzeżysz

Trasę z Alaski do Patagonii próbowałem przejechać trzy razy. W 2011, po przepedałowaniu w zimowych warunkach ponad sześciu tysięcy kilometrów, podróż przerwałem w Las Vegas. Wróciłem do Polski, czekał na mnie placek ze śliwkami. Drugi wyjazd, rozpoczęty w 2013 roku w Anchorage na Alasce, zakończył się w okolicach Portland, gdzie złamałem rzepkę kolanową. Do dziś trudno mi powiedzieć, jak to się właściwie stało i dlaczego. Najwidoczniej ktoś zdecydował za mnie, że należy się zatrzymać. Wszystkie rzeczy, łącznie z rowerem, zostawiłem w garażu znajomych w Portland, a sam, wróciłem do Polski na leczenie. W maju 2014 roku, z nie do końca zrośniętym kolanem, rozpocząłem kolejną próbę dotarcia do Patagonii. Tym razem zacząłem z miejsca, w którym przerwałem podróż kilka miesięcy wcześniej.

Wiele razy myślałem o powrocie, ale nie wróciłem. Trudno powiedzieć, co mnie pchało dalej. A może wiem, co to było, tylko trudno to nazwać po imieniu. Na pewno bardzo pomogły w drodze Muminki, gdyby nie one, nie miałbym z kim rozmawiać w namiocie przed zaśnięciem.

Jak zakończyła się ta trzecia podróż i o wszystkich peryperiach z nią związanych, będzie można posłuchać na pokazie, na który serdecznie zapraszamy.