Klub Podróży JAREMA na Fejsie

Borne Sulinowo (2011)

W weekend skoczyłam z kolegami na wycieczkę rowerową trasą: Świdwin-Połczyn Zdrój-Czaplinek-Borne Sulinowo-Kłomino-Jastrowiec - w sumie 150 km.

Polecam serdecznie, bo trasa jest łatwiutka, w zasadzie sporo jest "zgórek", ja - niewytrawny rowerzysta - nie zmęczyłam się, mogłabym jechać dalej. Piękna trasa, drogi nie zatłoczone, popruskie zabudowania, piękne lasy i rozległe łąki.

Warto. Jak przejeżdżałam koło pola z "gryką jak śnieg białą" to pachniało miodem. Łąki krzyczały owadami, a lasy ptakami. 

Kąpałam się w Drawsku - czyste jezioro, faktycznie, duże, ale turystów stosunkowo niewiele. W porównaniu do Mazur o tyle fajniej, że nadal dosyć dziko. Nocleg mieliśmy pod chmurką (nawet nieco deszczową), niestety komary nieco go nam zepsuły (do dziś mam bąble na twarzy, kremy nie pomogły).

Minusem wyprawy była kolej - TLK to tragedia, brak wagonu rowerowego, opóźnienie 2 godzinne. IR trochę lepiej, bo przynajmniej pociąg był piętrowy i dało się rozłożyć na macie. Zdecydowanie jednak polecam samochód. 

Pozdrawiam!

Ewa

sitemap-5sitemap-5sitemap-9sitemap-10sitemap-3sitemap-1sitemap-1sitemap-3sitemap-2sitemap-4sitemap-4rsssitemap-8homesitemap-1sitemap-7sitemap-2sitemap-5sitemap-7rsssitemap-8sitemap-9sitemap-9homesitemap-4sitemap-5sitemap-1sitemap-5sitemap-10homesitemap-6sitemap-1sitemap-1sitemap-3homesitemap-6sitemap-9homesitemap-7sitemap-2homesitemap-6homehomesitemap-10sitemap-2sitemap-8sitemap-7sitemap-2homesitemap-6