Klub Podróży JAREMA na Fejsie

Słowacja: Narty w Rużomberoku (2006)

Witajcie
Od 14 do 21 stycznia 2006 r. bawiliśmy na Słowacji koło Rużomberoka w przytulnej Chacie Tomasz. Wyjazd był bardziej kameralny niż w ubiegłym roku, bo tylko 12 osób (6 dorosłych, 6 dzieci). Pogoda super, mróz umiarkowany i sporo słońca, a ludzi bardzo mało, na wszystkie wyciągi można było wejść bez kolejki. Styczeń nie jest popularnym miesiącem bo zwykle jest bardzo mało śniegu i mocno mrozi. Obecny rok na szczęście jest wyjątkiem. Stoki wspaniale przygotowane, nie ma mowy o lodzie czy muldach.
We dnie głównym naszym zmartwieniem było równo prowadzić narty po stoku i doskonalić styl jazdy. W barze bez problemu znaleźć można było miejsce.
Wszystkie dzieci bez wyjątku dokonały dalszych postępów i niektórzy rodzice powoli zaczynają mieć kłopoty z dogonieniem ich na stoku. W okolicy popularnością cieszyły się jak zwykle termalne baseny, a na obiady chodziliśmy do niezawodnej Chaty pod Brdą na tradycyjne słowackie jedzonko (m... palce lizać). Chata Tomasz jak przed rokiem ciepła i przytulna z kominkiem, a dokoła las i zwierzyna (głównie jelenie i sarny, ale zidentyfikowaliśmy nawet ślady rysia). Miejsce jest naprawdę godne polecenia dla wszystkich którzy wola spedzać czas we własnym zakresie bez tłumu ludzi i zgiełku narciarskich kurortów.
W okolicy po prostu brak miejsc rozrywkowych knajp czy dyskotek, co dla jednych może być problemem ale dla nas jest zaletą).
Odwiedziliśmy także położony 25 km na południe ośrodek Donovaly. Składa się z dwóch centrów: rodzinnego w kotlinie z trasami niebieskimi (Zahradiszcze) i dla zaawansowanych na Nowej Holi. Ośrodek również możemy polecić choć jest tam trochę więcej ludzi niż w Rużomberoku, w tym dużo Węgrów, a więc trudno pogadać.
Podróż do Rużomberka w doskonałych warunkach od Żywca w słońcu po czarnych, a miejscami nawet suchych szosach. Powrót stał pod znakiem trzech pór roku w dziwnym przeplatańcu. Najpierw łagodna zima, potem na Podbeskidziu wczesna wiosenka, od Bielska do Częstochowy śniegodeszczowa jesień, a od Piotrowa znowu zima z totalną miejscami śnieżycą.

Za Jaremu
Radek

 

sitemap-8sitemap-6rsssitemap-1rsshomesitemap-9rsshomesitemap-4sitemap-3sitemap-8sitemap-7sitemap-9sitemap-10sitemap-10sitemap-8sitemap-7sitemap-2sitemap-5sitemap-4sitemap-7sitemap-3homersssitemap-10sitemap-7sitemap-5sitemap-4sitemap-10rsssitemap-10sitemap-8sitemap-6sitemap-1rsssitemap-7sitemap-2sitemap-6sitemap-1homesitemap-4sitemap-6sitemap-9sitemap-6sitemap-4sitemap-7sitemap-10sitemap-7sitemap-3sitemap-3