W tym roku długi weekend (5 dni) spędziliśmy w Jesenikach na Morawach w Czechach. Bardzo dobre miejsce latem dla rowerzystów, a zimą dla amatorów narciarstwa biegowego. Liczba znakowanych tras o różnym stopniu trudności jest imponująca, a co więcej w większości jest poprowadzona poza drogami publicznymi. Do tego centrum rowerowych tras zjazdowych Rychlebske Sciezky - trochę adrenaliny nie zaszkodzi.
Było trochę chłodniej (12 - 18 stopni C) i wilgotniej (w piątek niestety lało), niż na Węgrzech ale za to nie było komarów. Dziewczyny zdobywały góry na piechotę, a męska część na górskich rowerach. Jeseniki są bardzo przyjemnym pasmem dość łagodnych gór, a na długi weekend mają tę zaletę, że jest pusto. Można więc spokojnie kontemplować budzącą (bardzo powoli) się ze snu zimowego przyrodę, bez obawy, że ktoś nas zdepcze. Najwyższy szczyt Praded 1492 m n.p.m. jest zarazem najwyższym szczytem Moraw.

Polecamy.

Pozdrawiam Radek