Tak, chcieć nie chcieć musieliśmy wrócić co codzienności. A tym razem nasze wakacyjne ścieżki zaprowadziły nas na litewską Aukszotę i łotewską Łatgalię.

"Austechia, terra regis Lethowie" (Auksztota, ziemia króla litewskiego). Obecna północno-wschodnia i wschodnia część Litwy to zalążek Państwa Litewskiego. To na tych ziemiach powstało Księstwo Litewskie, które dzięki skutecznej polityki stało się najpotężniejszym państwem w Europie. Dawniej ludzie mieszkali tutaj w pojedynczych zagrodach lub we wsiach ulicowych, w których domy stały wzdłuż drogi, a zabudowania gospodarcze budowano w głębi podwórka. Do dzisiaj W Auksztockim Parku Narodowym zachowało się ponad 40 takich zamieszkałych, "żywych" wsi. Na Auksztocie nadal śpiewane są dawne, wielogłosowe pieśni. Zachowały się w nich archaiczna muzyka i forma poetycka.

Auksztota to różnorodność etnokulturowa, ale też bardzo zróżnicowany krajobraz: mnóstwo pustych, czystych i głębokich jezior, połączonych malowniczymi przesmykami; rozlegle, sosnowe lasy i wyniosłe wzgórza morenowe, przez które każda wioska staje się swoistym, osobnym światem. Podobno to właśnie malownicza przyroda stworzyła pogodny charakter Auksztotów.

Ciekawe, czy najpierw zaczęli śpiewać czy też smakować alus? W Ucianie znajduje się browar "Utenos alus", a w świecie znana jest bogata sztuka kulinarna Auksztoty. Nie mogliśmy więc nie skosztować tradycyjnych potraw regionalnych, popijając przy tym obowiązkowo girę, sider albo alus właśnie.

A w najbliższej okolicy jeszcze dawna północno-wschodnia Wileńszczyzna, powoli zapominane ślady polskości, wspaniałej kultury i architektury. Polskie wioski, dawne majątki, dwory, pałace, kościoły i cmentarze.

Na północy zaś dawne Inflanty Polskie, czyli łotewska Łatgalia, z malowniczymi zakolami Dźwiny (Daugavy), polskim Krasławem oraz rosyjskojęzycznym, secesyjnym Dyneburgiem (Daugavpils), z piękną cerkwią Borysa i Gleba.

Z podróży przywieźliśmy bogate i smakowite łupy. Cześć z pewnością ulegnie szybkiej konsumpcji i degustacji, jednak plony zdjęciowo-muzyczne będą cieszyć nas jeszcze wiele, wiele czasu.

Pozdrawiam, pioTrek