Powrót JAREMA

EVEREST - NAJWYŻSZE GÓRY ŚWIATA
Autorecenzja pokazu z wyprawy w Himalaje
Iwona i Jurek Maronowscy

A więc udało się!!!!! Sala była całkiem wypełniona za wyjątkiem 5 foteli i 10 dostawionych z zewnątrz krzeseł. Wystarczyło to aby odnieść kasowy i prestiżowy sukces.

OBRAZ

Obawy o gruboziarnistość obrazu nie potwierdziły się. Obraz  był dosonały i tak twierdziły wszystkie pytane osoby. Po pokazie podeszło do mnie dwóch fotografów, dopytywali się o sprzęt, na którym my robiliśmy zdjęcia i podkreślili, że do dzisiaj myśleli, że aby pokazać tak wielki obraz trzeba zrobić slajdy w formacie 6x6. Ale teraz juz wiedzą, że rozdzielczość slajdu małoobrazkowego jest wystarczająca. Obraz był bardziej ostry i mniej gruboziarnisty niż na zwyklym filmie, a nawet bardziej ostry i niepodskakujący w porównaniu z konkurencją.

WIDZOWIE

Jeszcze 15 minut przed seansem były 4 osoby na sali. W oczach miałem strach. Potem kasa nie nadążała sprzedawać biletów. Właśnie z powodu kolejki do kasy musieliśmy opóźnić rozpoczęcie pokazu o ok. 5 minut.

DŹWIĘK

Magnetofon na 4 glośniki nieźle naglośnił salę. Dobór utworów z naciskiem na muzykę przestrzenną, poważną i operową chyba bardzo podobał się.Na koniec była zapowiedź Machu Picchu przy muzyce andyjskiej - część sali skakała do rytmu.