Klub Podróży JAREMA na Fejsie

Estonia: Tallin (2011)

Witam po prawie 4-dniowym pobycie w Tallinie.

Wylot 15.07 rano o 7:50, na miejscu ok. 14:20 ichniego czasu (+1h w stosunku do Polski), po przesiadce i 3-godzinnym oczekiwaniu w Rydze. Powrót: wylot dziś o 17:45 z Tallina, przylot do W-wy 20:00, po błyskawicznej przesiadce (planowo 25 minut) w Rydze. Linie lotnicze AirBaltica, w dwie strony niecałe 600 zł (bilety kupione jakieś dwa miesiące temu), standard tzw. tanich linii, ale jest to alternatywa dla drogiego Lotu.
Tallin jest pięknym miastem, ma naprawdę urzekającą Starówkę, a przy tym przy swoich 400.000 mieszkańców nie przytłacza wielkością (nie ma tam korków!). Polecam. Oprócz Tallinna byliśmy w Haapsali, mieście położonym jakieś 100 km na zachód od stolicy. Warto tam obejrzeć zabytkowy dworzec kolejowy wraz z niewielkim muzeum kolejnictwa (pociągi już tam nie przyjeżdżają, ale ktoś miał pomysł na zagospodarowanie dworca) oraz niedawno (2006-2008) zagospodarowane pozostałości po zamku biskupim.
Po przyjęciu euro jest tam niestety drogo. Przykładowe ceny: jednorazowy bilet komunikacji miejskiej 1,6 euro, drugie danie w restauracji w Tallinie na Starówce - kilkanaście euro (ale można zjeść znakomite naleśniki za 3-4 euro w lokalu Kompressor, ul. Rataskaevu 3 - duże porcje, bogaty wybór; polecam!), piwo 0,5 l w knajpie 3 euro (w sklepie puszka ok. 1,1 euro), woda mineralna 1,5 l w sklepie 1,2 euro, bilet autobusowy z Tallinna do Haapsali 7,5 euro (ok. 100 km, 90 min jazdy).
Bez problemu można się porozumieć po angielsku i po rosyjsku.

Marcin

sitemap-8sitemap-6rsssitemap-1rsshomesitemap-9rsshomesitemap-4sitemap-3sitemap-8sitemap-7sitemap-9sitemap-10sitemap-10sitemap-8sitemap-7sitemap-2sitemap-5sitemap-4sitemap-7sitemap-3homersssitemap-10sitemap-7sitemap-5sitemap-4sitemap-10rsssitemap-10sitemap-8sitemap-6sitemap-1rsssitemap-7sitemap-2sitemap-6sitemap-1homesitemap-4sitemap-6sitemap-9sitemap-6sitemap-4sitemap-7sitemap-10sitemap-7sitemap-3sitemap-3